Komedia a matura ;)

O wszystkim i o niczym.
Otrzymałeś(aś) rozwiązanie do zamieszczonego zadania? - podziękuj autorowi rozwiązania! Kliknij
anetka10
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 318
Rejestracja: 06 mar 2008, 19:39

Komedia a matura ;)

Post autor: anetka10 » 01 maja 2009, 20:37

Koncem roku szkolnego przyszedl do naszej klasy psycholog i psychiatra w jednym i mial tak jakby wyklad :)

Doradzal nam bysmy na wieczor przed matura ogladneli dobra komedie... :) i mam zamiar 12 maja tak zrobic :)

Jakie znacie swietne komedie (zeby sie bylo mozna dobrze posmiac) i zeby latwo mozna bylo je kupic/wypozyczyc/ czy sciagnac :))

Ja polecam:
Nic nie wiedzialem, nic nie slyszalem z 1989r. Gene Wilder I Richard Pryor (bardzo smieszna)
Nic do stracenia 1997r, Martin Lawrence - bardzo smieszna...

tylko problem w tym ze oby dwie ogladalam juz setki razy... i mnie nie smiesza...

jakie sa wedlug WAS najlepsze komedie, co polecacie?

pozdrawiam

czachur
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 137
Rejestracja: 21 mar 2008, 17:31
Lokalizacja: Ruszcza/Sandomierz

Post autor: czachur » 01 maja 2009, 20:47

Polecam wiadomości z kraju jakieś. Nie wiem jak teraz, bo dawno nie oglądałem, ale zwykle coś komicznego dało się wyłapać :wink:

A tak na serio to preferowałbym wyjść sobie na wieczorną przebieżkę, bo jak człowiek lekko zmachany się położy spać, to przynajmniej uśnie bez problemu :wink:

anetka10
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 318
Rejestracja: 06 mar 2008, 19:39

Post autor: anetka10 » 01 maja 2009, 20:49

jakos mimo wszystko cos wieczorem 12 maja chyba nie bede miala ochoty na spacery...

ale na wiadomosci sie skusze... ;) bo dawno nie ogladalam...

moze jakas komedia tez sie znajdzie :)

arrgghh
Rozkręcam się
Rozkręcam się
Posty: 35
Rejestracja: 15 mar 2009, 18:21

Post autor: arrgghh » 01 maja 2009, 22:34

To ja polecam coś nowszego: "Yes Man" z Jimem Carreyem w roli głównej. Mega śmieszna komedia, dawno się tak dobrze przy żadnym filmie nie bawiłem :)

Awatar użytkownika
anka
Expert
Expert
Posty: 6570
Rejestracja: 30 sty 2009, 00:25
Podziękowania: 26 razy
Otrzymane podziękowania: 1112 razy
Płeć:

Post autor: anka » 01 maja 2009, 22:37

A ja "Jak rozpętalem II wojnę światową". Według mnie to najlepsza polska komedia.
Znasz odpowiedź do zadania, to ją podaj. Łatwiej będzie sprawdzić czy w rozwiązaniu zadania nie ma błędu.

pycek
Rozkręcam się
Rozkręcam się
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2008, 19:06

Post autor: pycek » 02 maja 2009, 15:49

A ja mysle,ze komedia to bedzie pojutrze na polskim :D

kamilj90
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 86
Rejestracja: 02 lut 2009, 13:31

Post autor: kamilj90 » 02 maja 2009, 16:02

dlaczego?:>

czachur
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 137
Rejestracja: 21 mar 2008, 17:31
Lokalizacja: Ruszcza/Sandomierz

Post autor: czachur » 02 maja 2009, 19:24

a czujesz się mocny z polskiego? Wszystko powtórzone? :wink: Ja generalnie sporo prac przez te 3 lata napisałem, zdążyłem więc nabrać wprawy, ale np. poezji żadnej nie powtarzałem, bo uznałem, że albo wszystko albo w ogóle :) A paradoksalnie jak trafiał mi się jakiś temat z analizą porównawczą wierszy, to właśnie takowy wybierałem. Na próbnej też. Więc kto wie. Ale zdać zdamy :wink:

kamilj90
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 86
Rejestracja: 02 lut 2009, 13:31

Post autor: kamilj90 » 02 maja 2009, 20:30

No przez całe 3 lata ze wszystkich lektur nie przeczytałem tylko (albo aż) Pana Tadeusza i Potopu i myśle, że wszystko dosyć dokładnie powtórzyłem, ale z wyjatkiem poezji, bo pomyslalem dokladnie tak jak Ty co do niej :D Licze raczej na temat z jakiejs ksiazki niz na poezje :)

anetka10
Stały bywalec
Stały bywalec
Posty: 318
Rejestracja: 06 mar 2008, 19:39

Post autor: anetka10 » 02 maja 2009, 21:13

Ja to nie przeczytalam przez liceum zadnej lektury.... :)
Absolutnie tez nic nie powtarzalam jeszcze... Narazie ucze sie majzy, jutro pasuje cos na ang zobaczyc i moze zerknac cos do Polaka... w sumie i tak dwie probne zdalam ze sporym zapasem... wiec powinno byc dobrze...
Polski jest tak bezsensowny (szczegolnie ten klucz) ze to czy sie przeczytalo ksiazke czy nie, nie ma znaczenia?
Bo kto tam trafi w klucz...?

kamilj90
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 86
Rejestracja: 02 lut 2009, 13:31

Post autor: kamilj90 » 02 maja 2009, 21:26

Hm, to prawda, matura z polskiego jest bez sensu troszkę, a szczególnie wg mnie to czytanie ze zrozumieniem, tam wstrzelić się w klucz jest na prawdę ciężko, przynajmniej dla mnie. A co do klucza w pracy to jeśli się rozumie utwór, czytało się go i podejdzie dobry temat to uważam, że w klucz można dosyć dobrze się wstrzelić. However, matura powinna jakoś inaczej wyglądać ;)

pycek
Rozkręcam się
Rozkręcam się
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2008, 19:06

Post autor: pycek » 03 maja 2009, 08:35

Ja nie bede tutaj owijal w bawelne,polski to dla mnie koszmar,nie przeczytalem do konca doslownie zadnej lektury,dlatego uwazam,ze dla mnie poniedzialek to bedzie komedia :)
Moj typ to albo wesele albo ludzie bezdomni,ale mimo wszystko skupiam sie na dokladnej analizy fragmentu,co zrobie w pierwszej kolejnosci,a potem biore sie za jakiekolwiek czytanie ze zrozumieniem:)

Ps.POWODZENIA WSZYSTKIM!

Cartel
Dopiero zaczynam
Dopiero zaczynam
Posty: 20
Rejestracja: 29 mar 2009, 11:41

Post autor: Cartel » 03 maja 2009, 09:36

Ludzie bezdomni byli na próbnej, więc wątpię żeby się powtórzyli i na głównej :P
A w pracy pisemnej najważniejsze jest dooobre rozwinięcie :D
Trzeba wypisać miliony argumentów i mieć nadzieje ze trafiło sie na te w kluczu :D

Powodzenia :D

kamilj90
Czasem tu bywam
Czasem tu bywam
Posty: 86
Rejestracja: 02 lut 2009, 13:31

Post autor: kamilj90 » 03 maja 2009, 10:23

Oby nie było czegoś związanego z rocznicą okrągłego stołu :D

Cartel
Dopiero zaczynam
Dopiero zaczynam
Posty: 20
Rejestracja: 29 mar 2009, 11:41

Post autor: Cartel » 03 maja 2009, 12:07

Tytuł tematu pasuje do zadania jakim chce się z Wami podzielić :D

Kod: Zaznacz cały

Robotnik wykonuje swoja prace w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą sama prace w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień a do sklepu monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?
To by była prawdziwa komedia dostać coś takiego na maturze :lol: